wtorek, 25 lipca 2017

UDZIERG KWIETNIOWY..............

Czas na pokazanie kolejnych zaległości:-).
Ten oversizowy sweterek powstał na zamówienie jeszcze w kwietniu. 
Wydziergany w całości od góry, na drutach 9 mm z włóczki Merino Lang, zakupionej w E- Dziewiarce.
Projekt własny, wizja na ten sweterek klientki.
Miał być minimalizm i prostota i sądzę, że udało mi się spełnić te założenia.
Przy tej grubości włóczki, ścieg francuski sprawdził się doskonale.
Przyznam szczerze, że podchodziłam do tego swetra jak do przysłowiowego jeża, ale im dalej, tym bardziej podobało mi się to, co powstaje, a efekt końcowy bardzo mnie zadowolił.
Klientkę również:-)
Udzierg jest tak skonstruowany, ze można go zakładać tyłem na przód ( tworzy się wtedy piękny, łódkowy dekolt z przodu i cudowny szpic na plecach. I tak własnie zamierza nosić go Dziewczyna, dla której go wydziergałam.
Czas na porcję zdjęć ( tych na ludziu- niestety brak).










Cudnie znów jest być razem z Wami:-).
Bardzo gorąco wszystkich pozdrawiam.
Ela.

poniedziałek, 24 lipca 2017

MIRELLA......


Mirellę zakupiłam prawie półtora roku temu. Cudowna Asia z Włóczek Warmi ufarbowała mi ją według mojego ,,widzimisię". 
Początkowo miał z niej powstać sweterek dla Skrzacika i coś dla bliźniaków, ale.....
No własnie:-)
Po długim okresie leżakowania postanowiłam w końcu wydziergać coś dla siebie.
I tak oto powstał oversizowy sweterek, z zalotną łezką na plecach i lekko opadającymi ramionami.
Całość dziergałam bezszwowo od góry na drutach 3,5 mm. 
Zużyłam 300 gram.
Projekt własny.
Sesja zdjęciowa w nadmorskich klimatach ( i jak zwykle mam problem z wyborem zdjęć:-).





















No i znowu (delikatnie mówiąc )zasypałam Was zdjęciami:-)
Wróciłam właśnie z kolejnego ( ostatniego już) urlopu, który tradycyjnie spędziłam w Łagowie, w dodatku w doborowym towarzystwie ( czyt. Pchełek i Skrzacika wraz z ich rodzicami).
Było cudnie. Trudno będzie teraz wrócić do szarej rzeczywistości.
Bardzo, bardzo ciepło Was pozdrawiam, dziękuję za wszystkie pozostawione słowa i biegnę w poczytać i popatrzeć co działo się u Was.
Ściskam gorąco.
Ela.

sobota, 15 lipca 2017

SZNURKOWO......

Tym razem rzecz o sznurku i szydełku.....
Szydełko nie jest moją mocną stroną. Zdecydowanie z drutami przyjaźnię się bardziej. Ale obiecałam SPM dywanik do nowego salonu i chcąc nie chcąc trzeba było się wkręcić.
Dywanik wykonany jest z bawełnianego sznurka w kolorze mięty, jego średnica to 160 cm, choć przy ponad 30 metrowym salonie wydaje się być malutki:-).
Pchełki i Skrzacik pokochały go od razu, a i córka jest zadowolona, bo poprosiła o kolejny, w tym samym kolorze ( na zmianę).

Zapraszam na porcję zdjęć:-)



























Oj, sporo mi się tych zdjęć wkleiło, ale decyzja była trudna.
Drugi dywanik ( w tym samym kolorze) zrobiony jest innym wzorem, ale o tym za jakiś czas.
Tymczasem czeka mnie pakowanie. Jutro wyruszam do mojego ukochanego Łagowa, na kolejny już urlop. 
Bardzo ciepło Was pozdrawiam i pięknie dziękuję za wszystkie pozostawione słowa.
Do zobaczenia za tydzień:-)
Ela