piątek, 1 lipca 2016

JUŻ ZA CHWILECZKĘ, JUŻ ZA MOMENCIK......



Szczęśliwej podróży przez wspólne zycie.....
Kocham Was:-)
Mama

niedziela, 26 czerwca 2016

DELECTABLE

Kiedy   Dagmara zaproponowała mi testowanie chusty Delectable i kiedy powstała moja wersja tego projektu, wiedziałam już, że powstanie ich kilka.
Wzór zachwycił mnie od samego poczatku.
I powstała kolejna wersja szala, tym razem z cieniowanej Justy.








A już 1 lipca ślub mojej Córeczki, przygotowania w toku, kreacja gotowa i tylko łezka wzruszenia kręci się wciąż w moim oku:-)
Pozdrawiam Was bardzo ciepło.
Ela.

środa, 22 czerwca 2016

DLA KORNELII...


Dzisiaj, bawełniana sukieneczka, specjalnie  dla Kornelii- Przyjaciólki Szymonka.
Kornelia jest przecudną blondyneczką, a nasz Szymcio wpatrzony jest w nią jak w obrazek:-)

Sukieneczka wydziergana jest na drytach 3,5 mm z bawełny Alize. Rozmiar 2 lata.
Mam obiecane zdjęcia Kornelii w sukieneczce, ale tymczasem - sesja wieszakowa.













Pozdrawiam Was słonecznie:-)
Ela

Z ostatniej chwili:

Jest i cudowna Kornelcia w sukieneczce.
Mamo Marto- pięknie dziękuję za zdjęcia:-)



poniedziałek, 20 czerwca 2016

SZA(L)OWO....

Cięzko wracać po dłuższej nieobecności do blogowania.....
Ciągle szukam jakichś wymówek....A to brak czasu, a to brak zdjęć,......I dzisiaj powiedziałam sobie ,,dosyć". 
Pomalutku wracam do poprzedniego, stałego i lubianego przeze mnie rytmu, w tym oczywiście do dziergania. 
Tym razem powstał ażurowy szal, wykonany na drutach 3,5 mm z włóczki merino lace.

























Pięknie dziękuję Wam za życzenia powrotu do zdrowia- spełniły się z nawiązką:-)
Pozdrawiam bardzo ciepło:-)
Ela

wtorek, 7 czerwca 2016

UWIELBIAM......



Towarzyszy mi, odkąd pamietam, w chwilach dobrych i w  tych złych.
Z każdego słowa tekstu przebija mądrość .....
I żyję z całych sił.....

I łapię te ulotne chwile, delektując się każdą z nich.....





sobota, 4 czerwca 2016

REKONWALESCENCJA TRWA......

Operacja prawego barku juz za mną. Jest cudownie( choc nie ukrywam, że strach towarzyszył mi jeszcze kilka dni przed operacją). Szybko jednak zamienił się w bardzo, bardzo pozytywne nastawienie i może dzięki temu już kilka minut po powrocie z sali operacyjnej gawędziłam sobie beztrosko przez telefon, wydobywając z siebie głos przepitego faceta ( skutek narkozy dotchawiczej), a niecałą godzinkę później biegałam sobie po całym Oddziale jak sarenka, ku zdziwieniu lekarzy:-)
Oddział Ortopedii w świebodzińskim LORO niezmiennie będzie kojarzyć mi się z Leśną Górą, ze znanego serialu.
Cudowni wszyscy, zabiegani, zapracowani, rozdający uśmiechy  każdemu pacjentowi....Ogromny mój ukłon w kierunku całego personelu:-)
I może wyda Wam sie to dziwne, ale żal było opuszczać to miejsce:-)
Za kilka tygodni wyjazd na rehabilitację ( 21 dni).
Przedtem jednak jedno z najwazniejszych wydarzeń w moim zyciu.
Zaślubiny mojej maleńkiej, młodszej Córeczki Karo:-)
Czas zacząc myśleć o kreacji...
A tymczasem leżakuję na łonie natury, skąd bardzo ciepło i serdecznie Was pozdrawiam:-)


















P.S. I tak jeszcze w tajemnicy zdradzę Wam, że nie oparłam sie drutom i znów dziergam, dziergam, dziergam:-)

czwartek, 12 maja 2016

PRZEPIS NA RADOŚĆ

Składniki:
- 1300 gram Benii (Opus Natura)
- druty nr 6
- dwa dni ciężkiej pracy
- bolące nadgarstki
- mnóstwo wystających żył na rękach

Bazując na tym przepisie, powstała narzuta na kanapę pasująca do tych- na fotele.
Wymiary narzuty 240 cm x 180 cm.
Poczucie olbrzymiej satysfakcji- bezcenne:-)









Pozdrawiam Was słonecznie:-)
Ela

środa, 11 maja 2016

MAXI METALIC-TEST 10 DLA FIRMY BAFPOL

Jakos tak w natłoku zdarzeń umknął mi ostatni test dla firmy Bafpol.
Z połowy moteczka powstał na drutach 1,5 mm kołnierzyk. Innego pomysłu na ten kordonek nie miałam:-)
O samym kordonku nie będe się rozpisywała, bo lubiany i znany przecież:-)
Zdjęcia- dzieki uprzejmości formy Bafpol ( moje wyszły bardzo średnio).



Pozdrawiam Was bardzo ciepło. Dziękuję pieknie za komentarze pod poprzednim postem.
Ela.

poniedziałek, 2 maja 2016

(NIE) MÓJ CI ON.......

Dziergałam go z myśla o sobie, miał być luźny i wygodny.....
Ale kiedy zobaczyła go SM, a ja zobaczyłam jak zaświeciły się jej oczy, bez wahania przekazałam go córce.
Ten złoty kolor powstał dzięki połaczeniu trzech nitek- midowej Karismy i żółtej Balade, która leżakowała u mnie już czas jakiś. Doskonale dopasował się do karnacji i włosów mojej Córci:-)
Sweterek dziergany bezszwowo, na drutach 7mm i 6mm ( ściągacze). Kiedy zabrałam się za ten kardigan, nie miałam na niego żadnego pomysłu, powstawał w trakcie dziergania. Oczywiście, obyło się również bez próbek.
Dzisiaj ( co cieszy mnie niezmiernie) moge pochwalić się konkretnymi ( czytaj: na ludziu) zdjęciami:-)















I jeszcze zdjęcie z sesji domowej:-)





Pozdrawiam Was bardzo gorąco.
Ela